by atena

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Opowiadanie świąteczne - Shiion vs Dante, czyli jak pogodzić dwa różne charaktery.

Ekhm... Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wszyscy admini strony "Jeśli mam iść przez życie, to tylko z anime :3" - Shiion, Dante, Himinari, Kotomi, Saiado, Otani, Plaga oraz Kamui - życzymy wam - lajkowiczom i czytelnikom bloga - wszystkiego dobrego. Wspaniałych ocen w szkole/powodzenia w pracy, znalezienia drugiej połówki/szczęścia w związku, zdrowia, pieniędzy i przede wszystkim pojechania do Japonii lub innego miejsca, o którym sobie zamarzycie. ^^ Zapomnieliśmy wspomnieć o spędzeniu udanego czasu z rodziną i wyjebistych prezentów pod choinką~! Zapraszamy do lektury :333

Shiion: *siedzi u siebie w pokoju i bazgrze coś na kartkach; za oknem pada śnieg i zdobi pobliskie drzewa*

Dante: *ostrzy broń w swoim pokoju; chętnie by coś rozwalił*

Otani: *wchodzi do pokoju Dantego; jebie go po plerach* Uśmiech proszę!

Dante: Spieprzaj... *mruczy pod nosem i robi zamach mieczem; zadrapuje Otaniemu policzek*

Otani: *łapie się za policzek z udawanym przerażeniem; zaczyna się śmiać* A co ty taki narwany amigo?

Dante: *morduje wzrokiem* Czy słowo "Shiion" Ci wszystko mówi?

Otani: *blednie* O co znowu się przywaliła?

Shiion: *w między czasie odkłada długopis i z miną zbitego kundla kieruje się w stronę drzwi; idzie do Dantego i staje pod pokojem, szykuje się do zapukania*

Dante: *prycha* Jak zwykle to samo... "Czemu nie pomagasz w domu? Mam Cię stąd wywalić?! Jest mi przykro!" blablabla *wykrzywia morde w grymasie obrzydzenia i rzuca jednym ze sztyletów w zdjęcie z Shiion; wbija się w jej uśmiechniętą twarz* Ona jest żenująca...

Otani: *wzdycha zrezygnowany; masuje policzek* Ona się stara... Przygarnęła przecież nas wszystkich i się martwi..

Dante: *przerywa mu* Niech lepiej martwi się o własną małą dupę, bo w każdej chwili mogę jej wpierdolić *warczy*

Otani: Dante!

*oboje słyszą dochodzący zza drzwi szloch; patrzą się w tamtą stronę*

Oboje jednocześnie: Cholera jasna! *biegną do drzwi i otwierają je na oścież; po drugiej stronie stoi oszołomiony Kamui*

Kamui: Brawo... *kreci głową z dezaprobatą*

Otani: Ile słyszała? *przerażony*

Dante: Już jestem trupem *jęczy i chowa twarz w dłonie*

Kamui: *patrzy się na nich smutnymi oczami*

Dante: No powiedz coś! *patrzy się błagalnie*

Otani: *przerażony, wybiega za Shiion*

Kamui: Radziłbym wam ją zostawić... *nawet nie spogląda na Otaniego; wycofuje się i idzie do swojego pokoju*

Dante: *zamyka drzwi i uwala się na łóżku* No to koniec...

*w pokoju Shiion*

Otani: *puka do drzwi*

Shiion: *uchyla drzwi* Czego?

Otani: *widząc, że nie płacze, uśmiecha się lekko* Mogę wejść?

Shiion: *uchyla lekko drzwi* Nie jestem w nastroju...

Otani: Oj dajże spokój! Święta już za chwilę! *przepycha się do środka i obejmuje ją* Szykujesz coś?

Shiion: Chyba mi się odechciało... * mruczy pod nosem i odsuwa się; wzdycha zrezygnowana* Przepraszam, że jestem taka okropna...

Otani: *robi wielkie oczy* Nie jesteś okropna! *głaszcze po głowie i uśmiecha się szeroko* Dante to leń i nic więcej... Też bym się wściekał na twoim miejscu!

Shiion: Ty się nigdy nie wściekasz!

Otani: No dobra...!

Shiion: *dźga go* Idź już... Muszę zaplanować wigilię! *popycha w stronę wyjścia* Wypad, bo łepek urwę! *kopie w tyłek* RAUS~! (mam fazę na to słowo xd)

Otani: *masuje pośladki* Hai, hai! Już idę tylko nie bij! *ucieka*

Himi: *wychodzi z łazienki* Polazł? *rozgląda się*

Shiion: Taa... *siada na kanapie i splata dłonie na karku* Więc chłopcy jutro idą do onsen, tak?

Himi: Ahum... *patrzy się na nią z przerażeniem* Jesteś pewna...?

Shiion: *evil smile; błysk w oku* Dajmy się dziewczynie rozerwać. My w tym czasie wszystko przygotujemy.

Himi: W sumie... Jej też się coś od życia należy.

Razem: Będzie miała materiał do swojego filmu... *trzęsą się na samą myśl*

Himi: Jest mi ich trochę szkoda...

Shiion: A mnie jest wszystko jedno! *drze się na całą chałupę i zakrywa usta dłonią; chichra się* W każdym razie... Chcę to zobaczyć!

Himi: *zbiera jej się na wymioty* A je nie...

Shiion: *patrzy się na nią* Ty lepiej myśl jakie ciasteczka upiec!

Himi: H-hai~! *przerażona biegnie do kuchni*

Shiion: *bierze kartkę z listą do rąk i patrzy się na nią* Zabawę czas zacząć... *evil smile*

*w onsen* 

Kamui:  N I E N A W I D Z Ę   G O R Ą C Y C H   Ź R Ó D E Ł! *drze się wniebogłosy* 

Dante: Oj nie marudź. To jedyna okazja, by uwolnić się od tej zgrai cycków. *przechodzi obok niego*

Otani: Dante ma rację... To ostatnia szansa na odpoczynek od dziewczyn i ich pieprzenia o kosmetykach i tych aktorach co niby są przystojni. *uśmiecha się pobłażliwie na samą myśl i kręci głową z dezaprobatą; popycha Kamui'a do wody* 

Kamui: AŁA~! NYUUUUUU~! *macha rękoma jakby był kotem* Gorące, gorące, gorąceeee~!! *wyskakuje z wody na brzeg* Wy... debile! *podchodzi do nich z zaciśniętymi piąchami*

Dante: Wow wow! *cofa się i sam wpada do wody*

Otani: Wyluzuj, Kamui! *spada na Dantego* Jebło cię, czy jak?!

Dante: Koniec świata, wkurzono Otaniego ;______; *próbuje się wydostać* Cholera, zgubiłem ręcznik! Złaź ze mnie ty,,, kretynie!

Otani: Ja cię zatłukę *warczy i blednie* Dżizys... Ja też! *zaczyna panikować*

Kamui: *evil smile* Patrzmy i podziwiajmy... *robi krok w przód, ślizga się i spada na nich* Nosz kurde!

Plaga: Hy hy hy... *błyszczące oczy* Chłopcy, uśmiech proszę! *wychodzi zza krzaków z kamerą i wszystko nagrywa; krew z nosa leci jej ciurkiem* I na bloga, i na youtube'a, i na facebooka *gwiazdki w oczach* IDEALNY MATERIAŁ SHOUNEN-AI~!!!

wszyscy: *cali bladzi gapią się na Plagę jak na wariatkę*

Kamui: Odłóż tą kamerę *spokojny głos*

Dante: Do niej nie można na spokojnie! *rzuca się na Plagę* Oddawaj to ustrojstwo!

Plaga: *śmieje się głośno i wszystko nagrywa* Idealny prezent, dziękuję Shiion~!

wszyscy: *zastygają w bezruchu*

Otani: To był pomysł Shiion? *szepcze przerażony*

Plaga: Oczywiście! *uśmiecha się i nie przestaje nagrywać* Powiedziała, że ma dla mnie prezent na święta. Wystarczyło pójść za wami!

Kamui: Zabiję ją...

Dante: My wszyscy ja zabijemy...

Otani: A nie lepiej spalić na stosie? ;-;

Kamui i Dante: Geniusz zła...

Plaga: Nienienienienienienienie! *wyłącza kamerę* Nie możecie jej spalić na stosie, bo kto zrobi innym resztę prezentów?!

chłopcy razem: Jakich prezentów...?

Plaga: No... *chowa kamerę do kieszeni i ucieka* Do zobaczenia w domu!

Otani: Shiion coś knuje... *patrzy się za uciekającą Plagą*

Kamui: Możemy już srać w gacie... *mruczy pod nosem*





Otani: Bez przesady! To pewnie nic takiego...

 Dante: Nic takiego?! Ona robi jakieś pieprzone prezenty cielesne! *wstaje* Ja się do tego kurdupla pofatyguję...

 Kamui: Na to ci pozwolić nie mogę! *zachodzi mu drogę*

 Dante: Ho... Czyżbyś kochał Shiion? *uśmiecha się złośliwie*

 Kamui: *rumieni się* Nie twój cholerny interes! *strzela go w twarz z piąchy* Nie masz prawa jej tknąć *warczy*

 Otani: Cholera, chłopaki, przestańcie! *wskakuje między nich* Wracajmy do domu... Kamui: *prycha i wychodzi*

 Dante: Narwaniec *mruczy*

 Otani: Lepiej?

 Dante: Um... *wzdycha i pociera brwi* Sorry, poniosło mnie.

 Otani: *uśmiecha się łagodnie* Dobrze, że miecza nie wziąłeś.

Dante: Przecież bym go nie zabił!

 Otani: *patrzy się kątem oka* Jasne...

 *pokój Shiion* 

 Shiion: *słucha abingdon boys school i szpera w internerach w poszukiwaniu prezentu dla Saiado*

 Plaga: *wpada z rozpędu* SHIION~! Chcą cię spalić na stosie! Ratuj się póki możesz! *łapie ją za ramiona i potrząsa*

 Shiion: Nawet spalenie na stosie mi już nie pomoże... *mruczy pod nosem i wyjmuje słuchawki z uszu* Masz to, co chciałaś?

 Plaga: *uśmiecha się mrocznie* Idę wrzucić w internety! *wybiega*

 Shiion: Nie zapomnij przyjść później do kuchni! *woła za nią; wzdycha* Ach te fujioshi... *wyłącza lapka i idzie do kuchni*

 *w kuchni* 

 *Dziewczyny pieką ciasta na wigilię*

 Kamui: Ruszcie się, czujecie ten zapach? Dziewczyny ciacha pieką! *błyszczą mu się uczy i ślinka leci po brodzie*

 Otani: *zaciera rączki* Liczę na jakieś okruszki!

 Dante: Głoooodny jestem~!

 Otani i Kamui: Cicho! Bo usłyszą *szeptem* *stają przy drzwiach, podsłuchują i podglądają*

 Kotomi: Mój sernik, serniczek! *patrzy łakomym wzrokiem* 

Plaga: *wzrok zboczeńca* Zróbmy konkurs! *le wszystkie patrzą się na nią i jednocześnie mówią* Jaki konkurs? Teraz masz robić ciasto. Plaga: *oczy jej błyszczą* Konkurs nosi nazwę: Kto ma największe cycki!

 Kamui: Co?!?!?! *chłopacy zakrywają my usta*

 Dante i Otani: Morda! *warczą* Chcesz być trupem? 

Kamui: *kręci głową przerażony*

 Dante i Otani* No właśnie.. *puszczają go i patrzą dalej*

 *Kotomi prawie upuszcza sernik*: Co? Niby po co? Masz już ten swój materiał filmowy z chłopakami i to Ci powinno wystarczyć!

 Himi: Poczekaj, poczekaj.. Ona coś knuje.. Plaga, podaj ciąg dalszy tego konkursu..

 Plaga: *odchrząka* Ten kto będzie miał największe cycki.. nie będzie musiał robić na Święta nic i na dodatek dam mu do obejrzenia wszystkie moje yaoi!

 Shiion: *robi znak krzyża i wyciąga wodę święconą* Bez tego yaoi, proszę... Ale z tym nic nie robieniem na święta to dobry pomysł!

 Plaga: Wszystkie się zgadzacie? *potakują* A Ty Saiado? *patrzy na nią*

 Saiado: Yhmm.. *mruczy i znów wpatruje się w ścianę*

 Himi: *Wypluwa sok na podłogę* Ona mówi! Ona naprawdę mówi!

 Chłopcy: *chichrają się*

 Kotomi: * Składa ręcę do modlitwy* Dzięki Ci Boże za ten cud!

 Shiion: No to kto idzie po centymetr?

 Plaga: *znów uśmiech zboczucha* a po co komu centymetr.. Mam swoje rączki * zaczyna się skradać do Shiion* Ty pierwsza!

 Shiion: *rąbie w głowę* Bo żebym Ci zaraz nie skasowała tego nagrania!

 Plaga: *podchodzi do Himi* Himi!! No to Ty będziesz pierwsza! *pędzi w jej stronę*

 Himi: *błyszczące oczy* Plaga.. *podnosi za bluzkę do góry* Proponuję byś sama najpierw zaczęła.. 

*wszystkie patrzą na nią z otwartymi buziami* 

 Kotomi: K-kiedy ona.. nauczyła się tego?

 Shiion: *evil smile* Ach, Kotomi, Kotomi *klepie po głowie* Moja mała Himi.. Troszkę ją potrenowałam.. Tak szybko dorasta T^T

 Plaga: *zrezygnowana* No dobra.. *maca się* Hmm.. chyba przegram. Ale to nie ważne! Ma być po kolei! *podbiega do Shiion*

 Shiion: *jest macana XDD*

 Plaga: Hmm.. *spojrzenie znawcy* Hmm..

 Shiion: *odtrąca ją* wystarczy..

 Plaga: *idzie do Himi* Hmmm.. Hmmm... Dobrze... *nie chce się odkleić*

 Himi: Albo mnie teraz puścisz, albo usunę wszystkie Twoje yaoi i ten dzisiejszy filmk.. a i.. To Ty będziesz prała do końca roku skarpety chłopaków!

 Plaga: *przerażenie w oczach* Ehmmm.. oczywiście! *podchodzi do Kotomi* Co my tu mamy? *uśmiech*

Kotomi: *macu, macu*

 Plaga: *blyszczą oczy* Są.. idealne! *idzie do Saiado* Hmm.. nie jest.. nie jest tak źle.. *mruczy* One się kurczą czy jak?

 Chłopcy: *krew leci im ciurkiem z nosów i szczęki opadają do podłogi*

 Kamui: Też tak chcę zrobić Shiion...

 Dante i Otani: *patrzą się na niego zszokowani*

 Kamui: *rumieni się* N-nic... *wszystkie*: Kto wygrał?

 Plaga: *puszcza werble z telefonu* Zwyciescą zostają cycki... naszego świątecznego schabowego! 

Chłopcy: *załamują ręce*

 Otani: Chyba ją głowa boli... *jęczy i odchodzi zrezygnowany* 

Dante: Porażka... *mruczy i idzie za nim*

 Kamui: A mogłem to nagrać... Dobra, a teraz spieprzamy zanim mnie zobaczą! *zrozpaczony i lekko przestraszony odchodzi*

 *dziewczyny (oprócz Saiado) szczęki do podłogi* Ty chyba żartujesz!

 Plaga: *ucieka z kuchni* Hahahahaha! Udało się! Naprawdę się udało! *zamyka się w pokoju*

 Himi i Shiion: * zganiatają swoje kostki* Plaga!!! *wściekłe i pełne grozy spojrzenie* Już po TOBIE! *wybiegają z kuchni*

 Kotomi: Skoro one poszły sprać Plagę.. To mi pozostało.. Zjeść sernik!! *podbiega do ciasta* zostaliśmy sami wiesz.. *nagle orientuje się* Ktoś tu jest.. *patrzy morderczym wzrokiem na Saiado* Mój sernik! *bierze ciasto i wybiega.. zamyka się z nim w łazience*

 *Saiado dalej patrzy w ścianę*

* w jadalni*

Shiion: *ubiera się w skąpy strój pani Mikołajowej i idzie do salonu, gdzie czeka reszta przy stole* Sorry za spóźnienie, źle się czuję... *opada ciężko na krzesło i opiera brodę na dłoni*
Sama nie wiem od czego zacząć...*patrzy się na Dantego*

Dante: Co? *mruży oczy* Mam coś na włosach, na twarzy a może chcesz robić awanturę w wigilię?

Otani: *wywraca oczami*Znów szukasz zaczepki? Tylko się na ciebie spojrzała.

Dante: *wpatruje się w zastawiony stół* Taaa.. pewnie.. broń jej!

Shiion: *bez słowa podchodzi do choinki* Plaga już swój prezent dostała... *sięga po paczuszkę podpisaną "Dante"**rzuca w jego stronę*
Łap.. to dla ciebie.

Dante: *łapie i patrzy się szeroko otwartymi oczami na Shiion*

Shiion: *kontynuuje* Nie cierpię się kłócić. Reklamacji nie przyjmuję *uśmiecha się lekko i kłania się nisko* Przepraszam!

Reszta: *milczy zszokowana*

Shiion: Za dużo od was wymagam a sama nie jestem święta *nadal nisko pochylona*

Dante: Ja..Dz-dzięki..Też nie jestem święty..*drapie się po głowie i jednocześnie rumieni*

Shiion: *prostuje się* Otwórz prezent... *sięga po paczuszkę z napisem "Saiado"* Masz, nasza duża plastyczko *kładzie przed nią*

Saiado: Dziękuję... *otwiera a w środku widzi komplet piór i pisaków oraz tusz do kolorowania*


Shiion: Kamui... *patrzy mu w oczy* Tobie dam coś później *uśmiecha się szeroko; kieruje wzrok na Himi* Mordo ty moja! *łapie wielki prezent i kładzie przed nią* Otwórz w pokoju *mruga porozumiewawczo*

Himi: *uśmiecha się od ucha do ucha* Dzięki.

Shiion: Teraz kolej na.. *podnosi prezent z napisem Kotomi* Kotomi! *wręcza paczkę* Mam nadzieję,że Ci się spodoba.

Kotomi: *rozpakowauje prezent w napięciu* To.. to przecież.. bon na nowy rok do mojej ulubionej sernikarni! *uradowana*

Shiion: I ostatni prezent dla Otaniego. *podchodzi do niego z paczuszką* Masz. Tylko uważaj! Po jeśli upuścisz to będzie bardzo źle!

Otani: *ostrożnie odbiera prezent i kładzie obok siebie* Później otworzę.. Tak będzie lepiej.

Kamui: *wstaje se swoje miejsca i bierze ciasto ze stołu* Shiion..ja..

Shiion: *odwraca się* Hmm? Co? 

Kamui: *idzie i nagle potyka się o własne nogi* Aaaaaa!

*ciasto upada obok niego a on.. na Shiion*

Oboje: całują się niechcący*

Kamui: *dłońmi maca przez przypadek Shiion; odskakuje przerażony i zarumieniony*

Reszta: *szczęki opadają im do podłogi*

Plaga: Cholera, a mogłam to nagrać! Nie mieliby się jak wyprzeć tego!

Otani: Uuuuu....

Himi: Ooo.. no to się porobiło 

Kotomi: Jeszcze raz, jeszcze raz!

Dante: *wzrusza się* Nie będę płakał XDDD

Shiion: *spala buraka*

Kamui: Z-zamknijcie się! *caały czerwony*

Himi: *podchodzi do Shiion i szepcze do niej* Teraz masz szansę! Idź!

Shiion: *wstaje chwiejnie i patrzy się na Himi spod byka* Nie tak miało być *szepcze*

Himi: *szepcze* Hmm.. ale teraz jest idealna okazja! *uśmiecha się* No dalej!

Shiion: Tsss... *odwraca wzrok i podchodzi do Kamui'a; łapie za rękę i wyprowadza* Nie tu, i nie dziś! *krzyczy w stronę Himi* Innym razem... Zaraz wrócimy!

                                        *** 
                                     Koniec

2 komentarze: